W skrócie: "nie trzyma" zegar w laptopie, diagnoza prosta: trzeba wymienić baterię podtrzymującą CMOS. Niby banalne, ale nie chciało się nam w nim grzebać, więc z dziewczyną oddaliśmy sprzęt do nich (z racji, że kiedyś byli b. dobrym serwisem).
Efekty:
1. Zegar nadal nie trzymał.
2. Zgubili śrubę od DVD (czemu demontowali DVD to nie mamy pojęcia).
3. Nie dali oryginalnej baterii, ani nawet zamiennika, tylko jakąś inną, która nawet nie mieściła się w przeznaczonym do tego miejscu, przykleili ją taśmą klejącą pod klawiaturą(!).
4. Pewnie im wtyczka do płyty głównej nie pasowała, bo przecięli kabelki od starej i przylutowali do wspomnianej baterii.
5. Przy okazji uszkodzili gniazdo do baterii na płycie głównej (piny powyginane w każdą stronę), pewnie ta wtyczka im coś nie pasowała i nie pomyśleli, że na siłę nie warto wkładać.
Całość: 50PLN
Efekt końcowy: i tak musieliśmy otworzyć laptopa i zobaczyć co jest grane. Przynajmniej się zmusiliśmy do samodzielnej naprawy i następnym razem będziemy się trzymać z dala od serwisów. W szczególności Astona.
Zdecydowanie nie polecam tych partaczy, którzy są dodatkowo bezczelni. Albo głupi; myśleli że nikt tego nie zauważy? Chyba liczyli na to, że jak komputer przynosi kobieta, to pewnie się nie zna. Trochę się pomylili. Dzisiaj planuje im zrobić awanturę, dużo to nie da, bo skuteczniejsze jest robienie im takiej reklamy, ale niech mają świadomość, że nie zawsze im to ulgowo przejdzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum