Chcesz do mnie napisać? - Najpierw przeczytaj!!!

NIE SZUKAM NOWYCH ZNAJOMOŚCI W INTERNECIE.

POCZTA MAILOWA, KOMUNIKATORY, KATALOGI PUBLICZNE ITP. SŁUŻĄ MI DO KOMUNIKOWANIA SIĘ W INTERNECIE ZE ZNAJOMYMI, A NIE Z KAŻDYM, KTO ODSZUKA SOBIE MOJE DANE.

Jeżeli nie rozmawiasz ze mną po raz pierwszy, możesz od razu przejść do punktu nr 13. Nie będę owijał w bawełnę, używał delikatnych słówek, jednym słowem: bez przynudzania, bo już mnie cholera bierze, jak widzę Wasze niektóre wiadomości.

  1. Pierwsze wrażenie. Nawet nie próbuj zaczynać w stylu: „skont klikash?” albo „co robisz?” albo „postukamy?”. Jeżeli właśnie tak masz zamiar zacząć → won mi stąd.

  2. Cel. Jeżeli chcesz ze mną porozmawiać, musisz mieć po co. Jeżeli już zgodzę się z Tobą porozmawiać, oczekuję, że już dawno wiesz o czym! Bo tekst w stylu: „a może ty coś zaproponujesz” uważam za terroryzm! Jak chcesz pogadać o d... Maryni albo o pogodzie → won mi stąd. Usiądź przed TV, włącz swoją ulubioną telenowelę i nie zawracaj mi głowy!

  3. Szacunek. Mimo, iż to wirtualny świat, pamiętaj o tym, że jednak po drugiej stronie siedzi żywa osoba, z krwi i kości, która ma uczucia. Okaż mi szacunek, a otrzymasz to samo. Nie podoba się → won mi stąd.

  4. Anonimowość. Z całym szacunkiem - gdzieś mam ile masz lat, jak wyglądasz i jak ma na imię Twój pies. Nie chcę Twojego zdjęcia, nie dam Ci swojego. Interesuje mnie tylko wymiana poglądów na konkretny temat. Będzie potrzeba bliższej znajomości - dam znać. A jak nie pasuje, to wiadomo → won mi stąd.

  5. Styl. Ja akurat używam polskich znaków diakrytycznych, ale nie mam nic przeciwko ich nieużywaniu. Jeżeli nie chcesz ich używać - proszę bardzo, to wolny kraj. Jednak to, co mnie bardzo, ale to bardzo irytuje, to kompletny brak ortografii. Każdy popełnia czasem błędy, ale nie w każdym zdaniu po trzy razy! Weźże przeczytaj przynajmniej raz, co Ci się udało nabazgrać i dopiero potem poślij, jeżeli masz pewność, że jest dobrze. Mam gdzieś czy masz dysleksję, dysortografię, dysgrafię czy jeszcze jakieś inne dysmózgowie. Staraj się, bo to zwykłe niedbalstwo! Nie każę Ci zostać Miodkiem, wystarczy mi maturzysta. A jak nie potrafisz to → won mi stąd, najlepiej do szkoły.

  6. Literówki. Nie każę Ci pisać bezwzrokowo ani bezbłędnie. Mnie również zdarzają się literówki i nie mam nic przeciwko, jeśli zdarzy Ci się jedna czy dwie, a nawet trzy. Ale literówki w co drugim słowie oznaczają brak szacunku, brak umiejętności trafiania w klawisze i zupełne lekceważenie adresata listu. Najlepiej przeczytaj jeszcze raz całego maila, gdy nie jesteś pewien jak on wygląda. Niektórych wyrazów po prostu nie da się rozszyfrować. Jeśli lubisz w ten sposób utrudniać życie mnie i innym → won mi stąd i ściągnij jakiś program do nauki pisania.

  7. Slang. Słowa, które weszły już na stałe do języka polskiego i są używane w potocznym słownictwie znam, a nawet sam się nimi posługuję. Jednak jeśli:

    a) nie potrafisz przekazać sensu wypowiedzi, posługując się słownictwem, którego znaczenia nie rozumiesz,

    b) PIszEsz W taKi SposÓB, KTóRY WYdŁUŻa Czas czYtania mAiLI o 25%

    c) PISZESZ CAŁEGO MAILA WIELKIMI LITERAMI wydłużając czas czytania o 10%

    d) Jeśli oprócz tego nie potrafisz normalnie przekazać treści i stosujesz jedne z poniższych zwrotów, takich jak: ziom, boshe, elo, cze, nio, cio, pshez, waroonek, doosho, ash, psiapsioołka, pozdroofki itp. 

    jeśli piszesz w ten właśnie sposób mam gorącą prośbę: won mi stąd i to jak najszybciej, najlepiej na lekcje języka polskiego. TO MI NAPRAWDĘ NIC NIE MÓWI! Jeśli uważasz, że to internetowy slang – jesteś w błędzie. Jedyny slang jaki znam, to akronimy i emotikony. Jak nie wiesz co to jest akronim, poszukaj w Google. Jak nie wiesz co to jest Google, spytaj młodszego rodzeństwa. Jedyne zdanie, które znam i Ci powiem w takiej sytuacji, to → won mi stąd.

  8. Status. To, że mój status to „dostępny”, wcale nie oznacza, że siedzę przed komputerem - to oznacza, że mój komputer jest włączony. Jeżeli nie odpowiadam, mimo spełnienia powyższych i poniższych warunków → cierpliwości. Zapewne nie mogę teraz rozmawiać i odezwę się, jak będę mógł. Jeżeli udało Ci się popełnić któreś z wymienionych tutaj przestępstw, to → możesz iść przypudrować nosek, czyli won mi stąd.

  9. Czas odpowiedzi. Tak samo jak w przypadku statusu. Nie mam obowiązku odpowiadać na Twojego maila czy posta w ciągu 12 czy 24 godzin. W przeciwieństwie do Ciebie, dla mnie istnieje także świat rzeczywisty. Nie pytaj ciągle, tylko cierpliwie czekaj na odpowiedź. Jeśli nie potrafisz → won mi stąd. Jeśli nie odpowiem w ciągu kilku/kilkunastu dni, może to oznaczać, że:

    - popełniłeś jedno z opisanych tutaj przestępstw

    - nic nie zrozumiałem z Twojej wypowiedzi

    czyli → won mi stąd.

  10. Łańcuszki. To temat szczególny. Nie toleruję żadnych, ale to Ż A D N Y C H tasiemców o albańskich wirusach, umierających dzieciakach czy testach na szczęście. Przesłanie mi takiej wiadomości jest równoznaczne z totalnym brakiem szacunku dla mojej osoby. Nie bądźmy idiotami i nie posyłajmy nikomu tych bzdur! Jeżeli mi to posyłasz, to jesteś bezmyślnym debilem, który dał się zrobić w CIULA przez innego ciula. Chcesz mi posłać łańcuszek → won mi stąd, ale to już!

  11. E-maile i spam. Wpis w księdze gości, wpis na forum, odnalezienie mojego numeru gg, tlen, ICQ czy maila w żaden sposób nie upoważniają Cię do wysyłania mi reklamy Twojej strony lub strony Twoich znajomych. Nie chcę też słyszeć ani słowa o zarabianiu w sieci! Jeśli nie wiesz, czym jest spam, kliknij. Jeśli nadal jesteś frajerem, który chce mi wysłać spam, powiem Ci coś → won mi stąd.

  12. Jeżeli masz już mój numer, to masz go TY - nie stasia, czesia, waldek czy inny mutant, jak chcesz go komuś, dać to wysil się i najpierw zapytaj! (to samo tyczy się kom.!), a jak się dowiem, że go rozdajesz, to bądź pewny/a, że wyrzucę Cię z listy!

  13. Zakończenie. Mam wielką nadzieję, że ta strona pomoże w naszej wzajemnej, bezproblemowej komunikacji. Wszystkich spełniających powyższe warunki zapraszam do rozmowy.

Źródło: Internet